2 maja 2013 – Tatry – próba wejścia na Ciemniak

Dolina Kościeliska - Polana Upłaz (1309 m npm)

Dzień rozpoczął się pięknie: śniadanie, słońce... Początkowo nic nie stało na przeszkodzie aby wyruszyć w stronę Ciemniaka (2096 m npm). Z Doliny Kościeliskiej na sam szczyt prowadzi szlak czerwony, czas przejścia ok 190 min. Po ok. 30 minutach już wiem, że szlak nie należy do moich ulubionych, męczące podejście, ni to ścieżka, ni to kamienie. Dochodzimy do polany i łapie nas deszcz, siadam pod drzewem i zaczynam wcinać kanapkę popijając ciepłą herbatą. Deszcz przeradza się w burzę z gradem. Na górze zaczyna się błyska, decydujemy, że nie ma sensu brnąć w tych warunkach wyżej. Przekonuje nas też para schodząca w dół, przemoczeni, mówią, że im wyżej tym gorzej.

Najedzeni zaczynamy schodzić, jak zwykle w takich wypadkach zaczyna się przejaśniać i nawet wychodzi słońce. Przed nami pod górę wspina się pan z brzuszkiem oraz dwójką dzieci (na moje oko nastolatkowie). Pozawijani w reklamówki, w krótkich spodenkach dziarską prą do przodu. Mijamy się i pan uprzejmie pyta czy dobrze idzie na Kasprowy? Robimy wielkie oczy i pytamy, na Kasprowy? Otóż pan sobie wymyślił trasę na Czerwone Wierchy, potem szczytami wzdłuż granicy i zjazd kolejką z Kasprowego Wierchu... Jednak ludzka głupota nie zna granic.