3 maja 2013 – Tatry – Dolina Małej Łąki – Dolina Strążyska

Droga pod Reglami - Przełęcz Przysłop Miętusi - Dolina Małej Łąki (Mała Polana) - Strążyska Polana - Dolina Strążyska - Droga pod Reglami

Początek dnia jak to w górach: słońce, niebieskie niebo, lekki wiatr. Dwie godziny później łapie nas deszcz z gradem na wysokości przełęczy, stalowe niebo zapowiada burzę. Decydujemy się zejść Doliną Małej Łąki i wrócić do Doliny Kościeliskiej. W trakcie schodzenia spotykam staruszkę z którą wdaję się w pogawędkę, okazuje się, że idzie dalej i deszcz jej zbytnio nie przeszkadza, burzę przeczekała pod drzewem. Skoro jej nie przeszkadza, to mi tym bardziej. Wracamy na górę :) Trasa jest fantastyczna, wraca pogoda.

Na Strążyskiej Polanie jest mała "herbaciarnia" górska, można też coś zjeść. Niestety są również dzikie tłumy. Jesteśmy głodni i próbuję dostać się do środka do okienka aby coś zamówić. W tym samym czasie na zewnątrz zaczyna padać deszcz. Po 5 minutach dostaję dwie gorące kwaśnice, niestety nie mam jak się wydostać do Fila... Ludzie zablokowali wyjście. Zjadam swoją michę, wszak z jedną będzie mi łatwiej wyjść. Drugą Fil zjada pod parasolem. Za chwilę przestaje padać i wracamy przez całą dolinę do drogi pod Reglami.

Na drodze spotykamy stadko owiec i dwóch baców. Postanawiamy nabyć trochę bundzu na śniadaniem, a przy okazji spróbować żentycy (serwatka z mleka owczego). Nieobyci z dziwnymi jedzeniami i napitkami po wypiciu żentycy mogą mieć przeczyszczony żołądek... Na szczęście nam nic nie jest, a wypijamy garnek sporych rozmiarów.

Wieczorem zaliczamy jeszcze Krupówki - czyli zakopiański koszmar i powoli oswajamy się z myślą, że jutro trzeba będzie wracać.

Dolina Małej Łąki









Giewont



Zamknięty szlak na Giewont





Dolina Strążyska



Owiece :)



Widok z drogi pod Reglami