Co roku z początkiem wiosny, przybywają do Zakopanego miłośnicy krokusów. Przełom kwietnia i maja to zwykle wspomnienie krokusów, na szczęście w tym roku wiosna była opóźniona o dobrych kilka tygodni więc zdążyłam na samą fioletową końcówkę....
Po Ukrainie chwila snu i znowu w drogę, tym razem kierunek Tatry. Po drodze zatrzymujemy się pod Ciężkowicami w Skalnym Mieście. Nazwa rezerwatu pochodzi z legendy, wg której skały są pozostałością miasta skamieniałego z powodu złamania prawa...
Po naprawdę paskudnym śniadaniu w stylu ukraińskim, wyruszamy na Wysoki Zamek. Niestety nici z pięknego widoku, po wejściu na szczyt zaczyna wiać i lać. Trzeba szybko wracać na dół. Na dole oczywiście są już staruszki z krówkami…
Idziemy...
Wieczór spędzamy w Operze Lwowskiej. Lekko podchmieleni udajemy się w poszukiwaniu swoich miejscówek. Tyle pięter, tyle balkonów, sal… Może się zakręcić w głowie. W końcu pytamy bileterki, czy idziemy w dobrym kierunku – po części tak… Zostajemy...
„Z rodzinnego domu do Lwowa masz bliżej niż do Warszawy” – słyszę przez wyjazdem i to byłaby prawda, gdyby nie mały szczegół w postaci granicy. Czas przekroczenia jest nieokreślony, można czekać od jednej do kilkunastu godzin. Nie ma znaczenia...