Ostatni raz w BKK byliśmy w zeszłym roku, dziś jestem pod wrażeniem ilości zmian jakie zaszły przez ten okres. Po pierwsze ulica Soi Rambuttri – kiedyś spokojna uliczka za hałaśliwą Khao San Road., dziś zawładnięta przez małe bary i sklepiki oraz niezliczoną ilość street foodu. Niestety wieczorem wszędzie gra głośna muzyka i już nie można liczyć na spokojny sen w Green House. Green House – guest house...
19 - 20 listopada 2013 – Mandalay
Opublikowano sobota, listopada 23, 2013 przez Lady

Opuszczamy statek w Mandalay i rozpoczynamy poszukiwanie drogi do hostelu. W Birmie kolo 18-18:30robi się całkiem ciemno, nie ma oświetlonych ulic (choć pojęcie ulica i oświetlenie ma tu zupełnie inne znaczenie), na przystani brak informacji,...
18 listopada 2013 – Bagan --> Mandalay – prom
Opublikowano poniedziałek, listopada 18, 2013 przez Lady
W Birmie podróżowaliśmy już autobusem, lecieliśmy samolotem a nie płynęliśmy jeszcze łodzia. Między Bagan, a Mandalay kursują promy… wiedziałam, że to jedyna szansa aby uniknąć autobusu i dostać się do kolejnej miejscowości… można płynąc rządowym...
17 listopada 2013 – Bagan – Dhammiyangyi – Sulamani – Tha-Beihmauk
Opublikowano poniedziałek, listopada 18, 2013 przez Lady
Budzimy się i myślimy o śniadaniu, już chyba dają… A raczej już przestali dawać bo dochodzi 11. Tak jakoś zeszło tego ranka ;)
Idziemy na śniadanie do rekomendowanej przez Lonley Planet knajpki The Black Bamboo. To rzeczywiście najfajniejsze...
16 listopada 2013 – Bagan – Ananda – Thatbyinnyiu – Shwesandaw
Opublikowano poniedziałek, listopada 18, 2013 przez Lady
Po poranku spędzonym na cięzkiej pracy związanej z konwersacjami, udajemy się na zwiedzanie świątyń. Ile ich jest? Tysiące. Dlatego należy zastanowić się solidnie nad planem aby nie przedawkować. Na początek wybieramy trzy najważniejsze: Anandę...
16 listopada 2013 – Bagan – Shwezigon Paya
Opublikowano poniedziałek, listopada 18, 2013 przez Lady
Jednego w Birmie można być pewnym, na śniadanie zawsze dostanie się tost, a do niego jajko lub dżem i oczywiście herbatę, ale herbata to zupełnie osobny temat.
W Birmie herbata nie różni się zbytnio od kawy. Jest bardzo czarna i bardzo mocna....
15 listopada 2013 – Bagan – zachód słońca – Buledi
Opublikowano poniedziałek, listopada 18, 2013 przez Lady
Lądujemy i łapiemy taksówkę do wybranego uprzednio hotelu. Niestety ceny z przewodnika Lonely Planet, a nawet forów internetpowych są często nieaktualne. Wskutek napływu turystów i braku bazy noclegowej, właściciele hoteli podnoszą ceny i obniżaja...