8 lipca 2012 - Ostseebad Kahlberg

0

Po wczorajszej wyprawie boli mnie tylko tyłek. Bałam się, że nie będę mogła ruszać nogami ale jest całkiem dobrze. Chyba zasłużyłam na prawdziwe rowerowe spodnie "z pieluchą". Paweł nie może wysiedzieć w domu więc czas go wyprowadzić na plażę....